Alan Ogorzałek: Nauczyłem się walczyć do końca

Sport towarzyszył mu od zawsze. Młody, aspirujący 18-letni pływak Alan Ogorzałek na swoim koncie ma sukcesy na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej. W swojej kolekcji ma medale z mistrzostw Polski, Europy i Pucharów Świata. Już wkrótce będzie miał okazję, aby powiększyć swój zbiór o krążek paraolimpijski.

Alan sportem interesował się od dzieciństwa. Jako młody chłopak podejmował się różnych aktywności. W wieku 5 lat rozpoczął treningi capoeiry. Potem przyszedł czas na szachy, którymi interesował się już w przedszkolu. Na turnieje szachowe jeździł ze swoim ówczesnym klubem Polonia Wrocław. W szkole był jeszcze bardziej aktywny. Brał udział w zawodach tenisa stołowego, siatkówki, szachowych, koszykówki i zawodach pływackich.

Z uwagi na konieczność rehabilitacji Alan niemal od urodzenia wiele godzin spędzał na pływalni. Z czasem okazało się, że pływanie to dyscyplina, w której młody sportowiec chce się rozwijać. Jako 10-latek rozpoczął naukę w klasie pływacko- tenisowej w Sportowej Szkole Podstawowej nr 72 we Wrocławiu. W tym czasie został także zawodnikiem Juvenii Wrocław. Od tej pory treningi pływackie stanowiły ważny element jego codzienności. Przez te lata nie zabrakło sukcesów w kraju. Potem przyszedł czas na występy międzynarodowe.

Do Kadry Polski dołączył w 2018 r. Już rok później wystartował na Mistrzostwach Świata w Londynie. Tam zdobył dwa ósme miejsca: stylem dowolnym na 400m i stylem zmiennym na 200m. – Mistrzostwa Świata w Londynie to moje pierwsze ważne zawody takiej rangi, tym bardziej, że miałem wówczas 16 lat. Niestety w dniu eliminacji do finałów na 400m stylem dowolnym złapałem kontuzję kolana i choć udało mi się dostać do finału, to niestety nie mogłem popłynąć tak jak chciałem. Było to jednak kolejne doświadczenie, z którego wyciągnąłem wnioski. Staram się zawsze myśleć pozytywnie i nie załamywać w trudnych chwilach. Pamiętam też, że w Londynie udzieliłem pierwszego w swoim życiu wywiadu w języku angielskim- wspomina Ogorzałek.

W 2019 roku zawodnik z Wrocławia wziął udział w Zimowych Otwartych Mistrzostw Polski w Szczecinie.  Płynąc 400 m stylem dowolnym uzyskał minimum kwalifikacyjne na Igrzyska Paraolimpijskie w Tokio. – Kiedy dopłynąłem i tablica wskazała czas, spojrzałem na trenera kadry, a on pokazał mi, że jest ok. Wówczas wiedziałem, że uzyskałem minimum kwalifikacyjne…z czego bardzo się ucieszyłem, bo taki przecież był plan – opowiada Alan.

Chociaż w 2020 roku na Pucharze Świata w Berlinie wywalczył, aż 6 medali, to dla Ogorzałka nie był to rok łatwy – Pandemia spowodowała, że zamknięto wszystkie baseny, zatem dla pływaków nie było możliwości na treningi. Tak długiej przerwy w pływaniu nie miałem nigdy, ale dzięki mojemu tacie, który jest trenerem, posiadanemu sprzętowi oraz pozytywnemu podejściu, trenowałem w domu każdego dnia. Opracowane cykle treningowe oraz ćwiczenia wzmocniły moje ciało, aby jak tylko będzie możliwość wskoczyć do wody i robić to co kocham.

Kolejne sukcesy stanowiły jedynie dowód na to, że Alan jest w odpowiednim miejscu, a treningi przynoszą oczekiwany efekt. W maju tego roku podczas Mistrzostw Europy w Portugalii stanął na trzecim miejscu podium. – Brązowy medal Mistrzostw Europy, uzyskanie rekordu życiowego na dystansie 400m stylem dowolnym, to także spełnienie marzeń i kolejne cegiełka w kierunku IO w Tokio. Oczywiście, jestem bardzo zadowolony z wyniku, tym bardziej, że na Maderę przyjechali najlepsi zawodnicy w mojej klasie startowej – mówi.

Do Igrzysk w Tokio pozostało już niewiele czasu. Na paraolimpiadzie w Japonii Ogorzałek będzie debiutował. – To moje pierwsze Igrzyska Paraolimpijskie. Jestem szczęśliwy i dumny, że mogę reprezentować Polskę na najwyższych rangą zawodach na świecie. Przygotowuję się do nich od dłuższego czasu, bo dla nas sportowców okres przygotowań jest najważniejszy…. to spełnienie marzeń – podkreśla.

W sporcie zdarzają się chwilę pełne radości, ale też takie, kiedy jest trudniej, brakuje motywacji. Na szczęście młody zawodnik ma na kogo liczyć. – Moja rodzina i przyjaciele zawsze mnie wspierają i kibicują. To bardzo mnie motywuje i dopinguje do dalszej pracy. W moim otoczeniu jest wiele osób, które wspierają mnie każdego dnia, motywują do działania i dawania z siebie jeszcze więcej. Osiąganie coraz to lepszych wyników, rekordów życiowych, medali, również stanowi ogromną motywację. Pływanie to moja pasja i ta motywacja jest przez to również samoistna…. robię to co kocham – tłumaczy reprezentant kadry.

Alan od urodzenia boryka się z wadami wrodzonymi stóp, stawów, kolan. Niepełnosprawność nie przeszkodziła mu jednak w realizacji swoich celów. Jak sam podkreśla: ważna jest wytrwałość.Nienapotykanie trudności jest niemal niemożliwe. Zmagam się z nimi od urodzenia. Chyba też dlatego, od dziecka nauczyłem się nie poddawać, walczyć do końca i dotyczy, to wszystkich aspektów życia codziennego. Pomaga mi w tym dobra organizacja i brak czasu na rozmyślanie o trudnościach. Staram się zawsze myśleć pozytywnie i iść do przodu. W trudnych chwilach zawsze mogę liczyć na moich bliskich…to bezcenne – zaznacza. Wsparcie z pewnością przyda się nie tylko teraz, przed igrzyskami, ale również potem, bo młody reprezentant kadry swoją przyszłość wiąże ze sportem. – Nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej – dodaje.

 

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *