Biegną, jadą, pomagają

Piękna pogoda oraz wspaniała atmosfera wywoływały uśmiech na twarzach uczestników IX Biegu po Serce Zbója Szczyrka, który odbył się 15 lipca na placu św. Jakuba w malowniczej miejscowości Szczyrk.

Było to wydarzenie sportowo-rekreacyjne, w którym udział wziąć mogły osoby w każdym wieku: dzieci, młodzież, dorośli, seniorzy a także niepełnosprawni na wózkach. Inicjatywa ta miała na celu pomóc rocznemu Frankowi, który urodził się z jamistością rdzenia oraz 7-letniej Laurze, u której w wyniku krwawień dokomorowych i śródmózgowych, doszło do trwałego uszkodzenia nerwów wzrokowych.

W ramach imprezy zostały przeprowadzone dwa biegi. W pierwszym wystartowali rowerzyści, rolkarze oraz dzieci na hulajnogach. Drugi był przeznaczony dla biegaczy, pieszych, rodziców z wózkami, osób z dziećmi, z psami, z kijkami nordic walking oraz dla osób niepełnosprawnych na wózkach. Uczestnicy biegu mieli za zadanie wykonać jak największą ilość okrążeń wytyczonej trasy, aby zebrać jak największą kwotę dla chorych dzieci. Za każdym razem, gdy mijali linię mety, wolontariusze przybijali pieczątkę w kształcie serca na karcie biegu.

W imprezie brały udział całe rodziny: dzieci z rodzicami, a nawet dziadkowie. Aktywność przysporzyła im nie lada frajdy. Dla uczestników tego wydarzenia zostało przygotowanych wiele atrakcji jak trampoliny, zjeżdżalnie, stoiska partnerów biegu, stragany z domowym ciastem, rzeźbami z drewna oraz regionalnym serem owczym.

Wszyscy, którzy odwiedzili plac św. Jakuba mieli szansę zobaczyć stado owiec, kupić pamiątkową koszulkę (z której przychód w całości został przeznaczony na chore dzieci), spróbować megaduszonek przygotowanych w ogromnej patelni nad ogniskiem oraz posłuchać koncertu Marcina Klimczaka. Tak więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Pomysł na tego typu imprezę przywędrował aż z Wiednia, a w mieszkańcach Szczyrku zaszczepił ją prezes Stowarzyszenia Zbója Szczyrka Andrzej Kempa we współpracy z dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Sabiną Bugaj. – W pewnym momencie nasz bieg zaczął się niesamowicie rozwijać. Po pierwszej edycji w 2012 roku wiele osób zainteresowało się tym wydarzeniem, chociaż bieganie nie było wtedy aż tak popularne, tak masowe. W kolejnych latach podobne biegi odbyły się w Andrychowie, Zawierciu oraz Uniejowie – mówił prezes Kempa. Podkreślał również, że impreza była świetną okazją, aby integrować lokalną społeczność. Już od kilku lat w biegu biorą udział niepełnosprawni na wózkach, dzięki czemu mogą pokonywać własne słabości, ograniczenia. – Dużą wagę przykładamy także do tego, aby zachęcać rodziny do wspólnego spędzania czasu wolnego – podsumował prezes.

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *