Ciężarowa drużyna mistrzów z Eurobeskidów

Ze świetnymi  rezultatami wróciła reprezentacja sekcji sztangistów Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy z 10. Integracyjnego Tarnowskiego Turnieju w Podnoszeniu Ciężarów – Leliwa 2018.

– To był dziesiąty – jubileuszowy turniej – i co roku bierzemy w nim udział. Zawsze jesteśmy dobrze przyjmowani i dobrze się tam czujemy. Gościmy w pięknej okolicy, określanej jako polski biegun ciepła, więc sąsiedztwo jeziora i plaży jest przyjemnym dodatkiem do sportowej rywalizacji. A ta wypadła dla nas bardzo pozytywnie – mówi trener Stanisław Mirocha.

W tegorocznym składzie drużyny Eurobeskidów znalazło się 10 zawodników, w tym dwie panie: Magdalena Konior i Magdalena Wójcik. W nowoczesnej pięknej hali sportowej w Tarnowie tym razem sztangistki i sztangiści szli jak burza. – Bardzo dobrze spisały się nasze zawodniczki. Wśród startujących pań były praktycznie same zawodniczki niepełnosprawne, a wśród nich m.in. Marzena Zięba ze Startu Tarnów – medalistka Igrzysk Olimpijskich z Rio de Janeiro z 2016 r., więc rywalizacja nie była łatwa. Nasza zawodniczka Magda Konior uległa tylko jej, ale swoim wynikiem 90 kg uplasowała się tuż za nią, na drugim miejscu. Magda Wójcik, zawodniczka poruszająca się na wózku, zajęła miejsce szóste – mówi St. Mirocha.

Wśród mężczyzn, którzy startowali w dwóch grupach: pełno- i niepełnosprawnych, wprowadzono dwie kategorie wagowe: do 72 kg i powyżej 72 kg.

W tej pierwszej z dobrym wynikiem 97 kg zwyciężył reprezentant Łodygowic Marcin Biegun, co przy nękającej go ostatnio kontuzji barku i przymusowej przerwie w treningach jest z pewnością sukcesem. W tej samej kategorii w pierwszej dziesiątce znalazł się też zawodnik Eurobeskidów Krzysztof Kutek.

W gronie zawodników powyżej 72 kg startowała silna reprezentacja Łodygowic, więc i nadzieje były duże. Tu nie było niespodzianek: triumfatorem zawodów był reprezentant Eurobeskidów Dawid Lange, z wynikiem 230 kg (!). – To zawodnik, który startuje dopiero drugi rok i już osiąga wyniki, które zalicza się do najlepszych w Europie. 230 kg to ciężar, który obecnie podnosi tylko lider europejskiego rankingu, a drugi i trzeci zawodnik niewiele przekraczają 200 kg. Jego zwycięstwo ucieszyło, a trzeba zdać sobie sprawę, że jego możliwości są znacznie większe. Jeśli do tych predyspozycji i postępów dojdzie jeszcze turniejowe doświadczenie, odrobina rutyny w walce ze stresem, to jesteśmy pewni, że niedługo zobaczymy, jak podnosi tę ćwiartkę tony – przewiduje trener.

Z uznaniem podsumować należy start najbardziej doświadczonego zawodnika Eurobeskidów – Dariusza Wandzla, który podobnie jak Marcin Biegun borykał się z kontuzją barku i podnosił na treningach ostrożnie co najwyżej 140 kg, a na turnieju zdołał podnieść aż 158 kg. – To był wspaniały przykład dobrej techniki i doświadczenia, które pomogły osiągnąć taki świetny wynik. On startuje jak prawdziwy mistrz, profesor na pomoście – uważa Mirocha.

W grupie Eurobeskidów trenuje też pełnosprawny zawodnik Adrian Grabski, który w Tarnowie z wynikiem 222 kg zajął drugie miejsce, a obecnie przygotowuje się do startu w Mistrzostwach Świata w Trnavie na Słowacji. Jego wysoki wynik, którym zaskoczył nie tylko innych, ale trochę też samego siebie, dobrze rokuje przyszłym startom i bardzo ucieszył całą ekipę.

Dwóch kolejnych zawodników Eurobeskidów zajęło 6 i 7 miejsce: Krzysztof Zemła z wynikiem 130 kg był szósty, a Sławomir Jędrzejko ze 115 kg – siódmy.

– Bardzo ucieszył nas ten start i to, że zawodnicy pokazali się z jak najlepszej strony. Zarejestrowaliśmy sporo materiału filmowego i już przystępujemy do analizy, wyciągamy wnioski, zastanawiamy się, co możemy poprawić, jakie błędy wyeliminować, bo przed nami kolejne zawody. Nie jesteśmy nastawieni na wielki wyczyn, nie mamy zawodników w kadrze narodowej, ale jeśli w ramach aktywnej rehabilitacji i wspólnego spędzania czasu na rozwijaniu sportowej pasji, ci najlepsi mogą zdobywać dobre wyniki, to warto, żeby startowali. To daje większą motywację do ćwiczeń i lepsze skutki rehabilitacj – podkreśla trener Mirocha.

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *