Dbaj o formę i maszeruj – radzi srebrna medalistka Pucharu Europy

Nordic walking ma coraz większe grono sympatyków w naszym regionie. – I to jest bardzo dobry prognostyk, bo dzięki tej dyscyplinie możemy zapewnić sobie świetną kondycję, zdrowie i smuklejszą sylwetkę! – wylicza zalety tej dyscypliny Urszula Chrapek, instruktorka  nordic walking.

Jak podkreśla, nawet przy obostrzeniach związanych z epidemią, jeśli wychodzimy do własnego ogrodu to warto choćby ten krótki odcinek pokonać zgodnie z regułami nordic walking, by połączyć chwilę spaceru z dobrym treningiem – i poczuć się lepiej.

Od niedawna pani Urszula prowadzi zajęcia dla uczestników programu „Aktywność fizyczna mieszkańców terenów wiejskich 50+”, realizowanego przez Stowarzyszenie Integracyjne Eurobeskidy. – Nasze grupowe zajęcia musieliśmy zawiesić, ale w obrębie własnego ogrodu czy na trasach, gdzie nie spotkamy innych osób, można dzięki nordic walking skutecznie zadbać o formę. Polecam każdemu! – dodaje.

Sama uprawia ten sport od 2012, początkowo tylko dla siebie, żeby zgubić kilogramy. – Zachęcił mnie mój chłopak, a potem mocno się wciągnęłam, poznałam różne techniki, przeszłam szkolenia i zostałam instruktorką. Mam także uprawnienia sędziowskie Polskiego Zrzeszenia Nordic Walking – wspomina Urszula Chrapek.

W 2017 r. zdobyła srebro w Pucharze Europy w Austrii. Ma swoim koncie ma też m.in. pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Europy, a także start w zawodach Pucharu Świata. Startowała też m.in. w Niemczech, Słowenii, Włoszech i w Polsce. Niedawno wróciła z zawodów na Białorusi.

– To moja pasja, bo to piękny sport, który można uprawiać z pożytkiem bez względu na stopień swojego zaawansowania. Każdy może spróbować, bez względu na wiek. Wystarczy zacząć od zwykłego spaceru. Sięgając po kijki trzeba jednak zaczerpnąć nieco wiedzy, jak ta technika powinna wyglądać. Bo nie można mylić nordic walking do marszu z kijami trekkingowymi. A potem już można tylko iść i iść. I cieszyć się z dobrego ruchu, bo przy nordic walking angażuje się 90 proc. mięśni naszego organizmu. Jeśli mamy dobrze dobrane kije i maszerujemy prawidłowo, to możemy liczyć na efekty -– zapewnia Urszula Chrapek.

– Oczywiście z dłuższych dystansów na razie musimy zrezygnować, ale kiedy tylko będzie można to zrobić, zachęcam do systematycznego maszerowania… – dodaje instruktorka.

 

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *