Joanna Oleksiuk: W poszukiwaniu swojej drogi nie można się poddawać

Ma 29 lat i doświadczenie w trzech dyscyplinach sportowych. Joanna Oleksiuk na swoim koncie ma srebrny medal mistrzostw Europy w pchnięciu kulą i liczne sukcesy na szczeblu krajowym. Zawodniczka klubu Start Szczecin urodziła się z czterokończynowym spastycznym porażeniem dziecięcym z niedowładem kończyn dolnych. Zanim została lekkoatletką próbowała swoich sił w pływaniu i wioślarstwie.

Jako 7-latka trafiła do ośrodka dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo. – Sport był tam formą rehabilitacji. Trafiłam na zajęcia pływackie prowadzone przez Edwarda Jędrucha. Bardzo szybko zorientował się, że mam talent – wspomina. Pływanie trenowała przez kilka lat. W tej dyscyplinie w kraju wiele razy stawała na podium. Wchodząc w wiek nastoletni pływanie zaczęło ją nudzić. Wtedy na jej drodze pojawiła się utytułowana zawodniczka Jolanta Majka (Pawlak), która opowiedziała jej o wioślarstwie. – Stwierdziłam, że chcę spróbować swoich sił właśnie w tej dyscyplinie. Rozpoczęłam od ergonometru wioślarskiego. Trener Tomasz Kazimierczak wytłumaczył na czym to polega i zaczęłam się ścigać – mówi Oleksiuk. Na ergonometrze wywalczyła srebrny medal mistrzostw Europy.

Niedługo potem narodził się pomysł, aby Joanna dołączyła do osady wioślarskiej. W jej skład wchodziły dwie osoby z dysfunkcją wzrokową i dwie osoby z dysfunkcją ruchu. – Wioślarstwo trenowałam ładnych parę lat. Startowaliśmy na pucharach świata, mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy. Niestety nie udało się nam zdobyć znaczących osiągnięć.

Z czasem stan zdrowia zawodniczki Startu Szczecin się pogarszał, dlatego na rok musiała całkowicie zrezygnować z treningów. Za namową utytułowanej lekkoatletki Renaty Chilewskiej Joanna postanowiła wrócić do sportu. – Opowiedziała mi o tym, że trenuje zawodników w pchnięciu kulą, rzucie oszczepem i dyskiem. Zaproponowała, abym przyszła na trening. Z początku nie byłam przekonana. Jednak po rozmowie z narzeczonym postanowiłam zaryzykować. I tak już piąty rok trenuje z Renatą. To była jedna z najlepszych decyzji jakie podjęłam. Tutaj nie musiałam zastanawiać się co robi osada. W lekkoatletyce liczy się tylko moja praca, porozumienie z trenerem, wykonanie treningów według planu. Bardzo mi to odpowiadało- podkreśla.

Joanna Oleksiuk z trenerką Renatą Chilewską

Na treningach szybko okazało się, że Joanna ma ogromne możliwości. – Trener Chilewska poznając mnie dostrzegła jak bardzo ambitną osobą jestem. Bardzo dużo chcę i bardzo dużo mogę. Po treningach wioślarskich mój organizm był bardziej wydolnościowy i wytrzymałościowy, przystosowany do dłuższego wysiłku. W lekkoatletyce wysiłek jest stosunkowo krótki, więc gdy kończyłam trening w Szczecinie, potrafiłam wrócić do domu i w Gryfinie zrobić jeszcze trening na siłowni. Trener musiała mnie przekonać, abym trochę przyhamowała. Cały czas uczę się odpoczywać. Uczę się, że muszę kłaść większy nacisk na regenerację.

W 2018 roku Oleksiuk została powołana do kadry. W tym samym roku zdobyła podczas mistrzostw Europy srebrny medal w pchnięciu kulą – To była jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Miałam to szczęście, że w ten sam dzień co startowałam była ceremonia medalowa. Trenerka zaproponowała, że zostanie na ceremonii. Byłam wzruszona. Kiedy odebrałam medal podziękowałam sobie i Pani trener za to, że dokonałyśmy czegoś wielkiego. Uwierzyłam wtedy, że wiele dobrego w tym sporcie mnie jeszcze czeka – wspomina.

Joanna Oleksiuk Dubaj 2019

Kiedy przyszedł rok 2019 pojawiła się szansa na występ podczas mistrzostw świata w Dubaju. Po chwilach radości pojawiła się jednak pewna obawa – Przed wyjazdem do Dubaju okazało się, że trenerka nie będzie mogła ze mną jechać. Kompletnie sobie tego nie wyobrażałam. Chciałam zrobić wszystko, aby pani trener pojechała ze mną. Zorganizowałam zbiórkę. Każdą chwilę poświęcałam na trening, a po treningu walczyłam o to, aby zdobyć pieniądze. Środki udało się zebrać i na mistrzostwa poleciałyśmy razem – mówi.

Joanna zaprezentowała się bardzo dobrze, jednak to nie wystarczyło. Do brązu zabrakło naprawdę niewiele. – Czwarte miejsce z jednego punktu widzenia piękna historia, ale też ogromny niedosyt, bo do medalu zabrakło zaledwie dwóch centymetrów. Moment, gdy skończyłam i zeszłam z konkurencji był dla mnie straszny. Potrzebowałam dość sporo czasu, aby się z tym pogodzić – opowiada – Dzięki pracy z psychologiem sportowym udało mi się przestawić myślenie. Wiem, że jestem teraz bardzo silna. Te dwa centymetry już dawno przestały mnie paraliżować, a zaczęły mnie motywować – podkreśla zawodniczka kadry.

Oleksiuk nie udało się co prawda zdobyć miejsca na podium, ale wywalczyła kwalifikacje na igrzyska paraolimpijskie. W wymagającej drodze do Tokio nieustannie wspiera ją trener Renata Chilewska – Czasem się śmieje, że rozumiemy się bez słów. Z każdym rokiem ta współpraca jest coraz lepsza. Kiedy zaczynała ze mną trenować powiedziała mi, że gdy kończyła swoją karierę gościła u pani Anny Dymnej, która zapytała ją o to jakie ma marzenie. Pani Renata odpowiedziała, że jako sportowiec osiągnęła wszystko, co możliwe. Teraz chciałaby przekazać tą wiedzę, wyszkolić innego zawodnika. Miałam szczęście, że padło na mnie. Obie powoli realizujemy swoje cele. Pani trener marzy o tym, aby wyszkolić sportowca, który osiąga znaczące sukcesy, a ja marzę o tym, aby zajść jak najwyżej.

Joanna w lekkoatletyce ma sporo osiągnięć. Jednak zajęło jej wiele lat, aby znaleźć idealną dla siebie dyscyplinę. Teraz do wytrwałych poszukiwań zachęca młodych sportowców. – Przede wszystkim nie można szybko rezygnować. Jeśli naprawdę się czuje, że w tym sporcie chce się coś osiągnąć to nie można dawać za wygraną. Ja każdej dyscyplinie parę dobrych lat poświęciłam, aby się wdrożyć, rozwijać się i próbować coś osiągać. W poszukiwaniu swojej drogi nie można się poddawać.

Postępy zawodniczki Startu Szczecin można śledzić na jej profilu facebookowym fb.com/joannaoleksiukLA

Fot. Bartłomiej Zborowski i Adam Nurkiewicz

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *