Kuloodporni pomagają!

Bielska drużyna ampfutbolowa Kuloodporni chętnie angażują się w akcje charytatywne. Klub może się też od niedawna pochwalić nową sekcją i nową inicjatywą integracyjną.

– Działamy i rozwijamy się coraz mocniej. Gramy w ekstraklasie. Łącznie z dwoma juniorami nasz zespół liczy obecnie 15 zawodników i jesteśmy największym, najliczniejszym klubem w tej dyscyplinie w Polsce. Mamy zawodników w kadrze narodowej. Nasza sytuacja jest stabilna i systematycznie trenujemy, więc postanowiliśmy pomóc teraz innym, którzy mają utrudniony dostęp do treningów. Zaproponowaliśmy tę pomoc dzieciom z domu dziecka. Te regularne treningi piłkarskie prowadzą z nimi trenerzy, którzy wcześniej współpracowali z zawodnikami GKS Katowice – tłumaczy Daniel Kawka, fizjoterapeuta i założyciel bielskiej drużyny oraz klubu Kuloodporni.

Jak dodaje, dzięki temu młodzi zawodnicy mają zapewnione profesjonalne wsparcie i mogą rozwijać swoje umiejętności. A przy tym mogą, obserwując ampfutbolistów, mogą się przekonać, jak poprzez sportową pasję można zyskać wiarę we własne siły i aktywnie mierzyć się z życiem, ciesząc się nim.

– Drużyna złożona z zawodników powołanej przez nas sekcji dziecięcej już w tym roku wystartuje w Mistrzostwach Polski dla wychowanków domów dziecka. Za kilka tygodni nasz klub czekają pierwsze w tym roku poważne rozgrywki: 21-22 kwietnia ampfutboliści jadą na pierwszy turniej Mistrzostw Polski do Warszawy. Tydzień później, 28 kwietnia, również w Warszawie, swoje mecze o Mistrzostwo Polski rozegrają młodsi zawodnicy. W tym turnieju wezmą udział drużyny z 40 domów dziecka z całej Polski, więc rywalizacja będzie bardzo poważna. Nasza drużyna z Bielska-Białej będzie w nim uczestniczyć po raz pierwszy i cieszymy się, że dzieci będą też miały tę swoją szansę – mówi Daniel Kawka.

Fundacja „Kuloodporni” zapewni debiutantom opiekę: przejazd, wyżywienie, noclegi, sportowe stroje i opiekę trenerów. Nie do przecenienia będzie też doping ze strony wszystkich klubowych kolegów i kibiców…

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *