Maratończycy na fali

Radości i kilometrów nie brakowało. Przez 24 godziny uczestnicy bielskiego integracyjnego maratonu „Płyniemy do Rzymu” pokonali 887 kilometrów!

Znów udało się pobić rekord długości, choć wystartowało mniej osób: łącznie 600 osób.

– Podczas obecnej edycji towarzyszą nam słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane na stadionie olimpijskim w Rzymie: „Sport powinien przede wszystkim sprawiać przyjemność i przynosić radość”. Pod tym hasłem po raz kolejny płyniemy – tłumaczyła kierownik maratonu pływackiego Elżbieta Tyczyńska.

Inicjatorem tego 24-godzinnego pływackiego pływania jest stowarzyszenie pomocy osobom niepełnosprawnym ADA i to jego podopieczni wystartowali jako pierwsi. Za nimi popłynęły setki kolejnych pływaków, najmłodsi mieli dwa latka, najstarszym wieku nie przypominano…

Jak podkreślała prowadząca uroczystą inaugurację maratonu Miriam Arbter-Korczyńska, w piątej edycji imprezy, a czwartego z kolei maratonu (w pierwszy roku była to sztafeta pływacka) wydarzenie ma coraz większy zasięg. Ze względu na duże zainteresowanie część uczestników popłynęła nie w Bielsku-Białej, ale także na basenie w Kozach. Sympatycy tej formy uczczenia św. Jana Pawła II i okazania swojej solidarności z osobami niepełnosprawnymi popłynęli też w Korei, Stanach Zjednoczonych, Anglii, Szkocji, Hiszpanii, Rumunii i w Niemczech.

Patronów maratonu: prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta i biskupa Romana Pindla podczas uroczystej inauguracji maratonu reprezentowali: Jacek Broda z Wydziału Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Miejskiego i ks. Robert Kasprowski, dyrektor Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Przedsięwzięcie organizacyjnie wspierali także: Grzegorz Jania, dyrektor Bielsko-Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Beata Markowicz, dyrektor Zespołu Szkół Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego, Rafał Pasternak, kierownik administracji pływalni „Troclik”.

Wicestarosta bielski Grzegorz Szetyński dziękował za tę inicjatywę rodzicom dzieci specjalnej troski z ADY, wyrażając uznanie wszystkim, którzy na różne sposoby wspierają osoby niepełnosprawne.

– Dotąd przepłynęliśmy już przeszło 2,5 tysiąca kilometrów, ale nam, rodzicom, nie chodzi o te rekordy. Najważniejsza jest integracja: to, ze możemy wspólnie z naszymi niepełnosprawnymi dziećmi ponosić te trudy sportowe i razem się bawić. To nasz dar dla innych i nasza wielka radość. Dziękujemy za to wasze uczestnictwo, bo dzięki niemu dobrem możemy się dzielić i dobro mnożyć – mówiła Zofia Piotrowska, prezes stowarzyszenia ADA, życząc wszystkim radości z przepłyniętych metrów.

– Popłynąłem z przyjemnością i dla przyjemności – przyznawał ociekając jeszcze wodą przepłynięciu 40 basenowych długości czyli 1 kilometra. – Maraton dedykowany jest św. Janowi Pawłowi II, a ja do dziś wspominam, jak w czasie służby w ramach wojskowej misji pokojowej na Synaju wiele lat temu dowiedziałem o jego wyborze na papieża. Wracałem z dwudniowej wyprawy z zaopatrzeniem baz wojskowych w paliwo i nie miałem kontaktu z kolegami. O tym, że Polak został papieżem, wołał do mnie z daleka… Arab na promie na Kanale Sueskim – śmieje się Jan Szmit. Dziś cieszy go niezły wynik, który osiągnął mimo przebytych dwóch zawałów serca…

Jak zaznacza Janina Purgat, w stowarzyszeniu ADA zajmująca się działalnością Klubu Olimpiad Specjalnych, od lat aktywność sportowa niepełnosprawnych podopiecznych jest jedną z podstawowych form działalności. – To dziedzina, w której nasze dzieci mogą odnosić sukcesy, z niej czerpią radość, zabawę. Dlatego działamy – przyznaje. W bielskim Klubie Olimpiad Specjalnych działa sekcja narciarska, ale najwięcej chętnych skupia sekcja pływacka, która obejmuje już 6 grup, odbywających systematyczne zajęcia na dwóch basenach. – To zajęcia, na które zapraszamy też opiekunów. Chodzi nie tylko o bezpieczeństwo w wodzie, ale zależy nam na tym, by angażować całą rodzinę: rodziców, rodzeństwo. Działamy przy stowarzyszeniu powołanym przez rodziny i świetnie zdajemy sobie sprawę, że niepełnosprawność dziecka wpływa na całą rodzinę, a poprzez sport i wspólną zabawę całe rodziny mogą poczuć się lepiej – tłumaczy Janina Purgat.

Każdy z uczestników maratonu otrzymał pamiątkowy dyplom i w roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości Polski biało-czerwoną opaskę-bransoletkę, a także czekoladę.

Po raz pierwszy można było też zaopatrzyć się w koszulkę z logo maratonu, wspierając tym samym fundusz organizacji sportowych imprez dla niepełnosprawnych podopiecznych stowarzyszenia ADA.

– Cieszę się, że impreza się przyjęła, że ludzie chcą pływać, a nasze dzieci mają kolejną okazję pokazać, co potrafią. I mam nadzieję, że popłyniemy jeszcze dalej – podsumowuje Elżbieta Tyczyńska, dziękując wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc przy organizacji maratonu.

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *