Polacy głodni na medale – Mistrzostwa Paralekkoatletyczne w Dubaju

Sobotnie rozgrywki mistrzostw w Dubaju dla biało-czerwonych nie były tak obfite w medale. Czuć było niedosyt. –Nie było łatwo. Widziałem, że wystrzelili jak z procy. Próbowałem, ale wiedziałem, że jak za mocno dam czadu na początku, to nie dobiegnę, więc wolałem swoim mocnym tempem biec do końca i dało mi to życiówkę – powiedział Michał Kotkowski tuż po biegu na 400m, w którym był czwarty. Młody biegacz ze Startu Poznań o brąz walczył do końca. Wyścig ostatecznie wygrał Rosjanin Andriej Vdovin, który z rezultatem 50,45 ustanowił nowy rekord świata. Co prawda Kotowskiemu nie udało się powtórzyć sukcesu z Londynu, ale zagwarantował miejsce dla Polski na igrzyskach w Tokio.

Pechowe dla startujących w mistrzostwach miejsce zajęła Róża Kozakowska, której w skoku w dal w kategorii T38 do brązowego medalu zabrakło niewiele, bo 23 cm. 30-letnia zawodniczka Startu Zduńska Wola w mistrzostwach świata starowała po raz pierwszy. –Czwarte miejsce dla sportowca to jest cios. Mogło być lepiej, bywało dużo lepiej, ale przy takim wietrze trudno było cokolwiek uzyskać. Stan zdrowia mi nie dopisywał na tyle, bym mogła pokazać na co tak naprawdę mnie stać. Ale Tokio przed nami, nie załamujemy się. Mam nadzieję, że jeszcze pokażę na co mnie stać.- mówiła Kozakowska. W skoku w dal najlepiej zaprezentowała się Luka Ekler z Węgier (5,31 m). Druga w kolejce była Rosjanka Margarita Gonczarowa (5,10 m). Podium uzupełniła Olivia Breen (4,93 m) z Wielkiej Brytanii.

Niedaleko podium znalazł się również Tomasz Ściubak, który w pchnięciu kulą w grupie F37 uplasował się na piątej pozycji. -Jak dla mnie do bardzo wysokie miejsce, chociaż czuję niedosyt, bo tę kulę nie trafiam idealnie nadgarstkiem, palcami nie kończę, czułem, że mogę jeszcze dołożyć. To 5 miejsce to motywacja. Jestem takim zawodnikiem, że zawsze lepiej mi idzie na zawodach, niż na treningach. Wyniki idą do przodu, konkurencja rośnie, coraz ciaśniej się robi. Dużo zawodników dochodzi nowych, poziom idzie do góry, trzeba trenować na kolejny sezon, chociaż będzie krótki. Jak przepracuję zimę i nie będzie kontuzji, to myślę, że będzie dobrze.- mówił zawodnik Startu Wrocław.

Jedyny medal tego dnia wywalczył Maciej Sochal. W rzucie maczugą polski złoty medalista igrzysk paraolimpijskich z Rio de Janeiro z rezultatem 31,90 m wywalczył brązowy krążek. – Brąz cieszy, ale myślałem, że wynik będzie trochę lepszy. Nie wiem, co się stało, wszyscy mieli takie same warunki. Wszystko zrobiłem tak, jak zawsze, ale to chyba niedyspozycja dnia. Na nic innego nie mogę się skarżyć. Muszę się wziąć do treningów. Na szczęście moim rywalom też nie wyszło najlepiej – komentował Sochal. Dwa pozostałe miejsca należały do zawodników z Algierii: drugie zajął Walid Ferhah, zaś mistrzem w tej konkurencji był Lahouri Bahlaz.

Foto: Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paraolimpijski

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *