Udana szachowa integracja w Milówce

W Milówce na tygodniowych rozgrywkach gościli uczestnicy XVII Międzynarodowego Integracyjnego Turnieju Szachowego.

Wzięło w nim udział 112 szachistów z różnych stron Polski, a także z zagranicy, m.in. z Francji i USA. – W tym gronie znalazło się 75 zawodników niepełnosprawnych z bardzo różnymi ograniczeniami sprawności. Zagrali też seniorzy i juniorzy, kobiety i mężczyźni, zawodnicy pełnosprawni. Bo naszym głównym celem jest wspólna rywalizacja różnych grup sportowców i ich integracja. Jak podkreślał w liście do zawodników honorowy patron turnieju, premier Mateusz Morawiecki, szachy to sport, który nie wyklucza i daje szansę na sukces bez względu na ograniczenia – mówi Stanisław Handerek, prezes Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy, które było organizatorem zawodów. Ich organizację wsparło Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz PFRON oraz sponsorzy, z PGE Energia Odnawialna SA na czele.

Nad regulaminowym przebiegiem 9 rund czuwał sędzia główny Jacek Matlak, szachowy mistrz FIDE, a kolejne ruchy na szachownicach dzięki internetowej transmisji mogli na żywo obserwować sympatycy szachów na całym świecie. W Milówce kibicowali szachistom m.in. wiceminister Stanisław Szwed, były wiceminister sportu Jan Widera, starosta żywiecki Andrzej Kalata, Jan Wroński – dyrektor oddziału PFRON w Katowicach, Jakub Kliś ­– dyrektor PGE Energia Odnawialna, oddziału Porąbka-Żar, Marek Magiera – dyrektor bielskiego oddziału ZUS.

Przy szachownicy z numerem 1 przystąpił do gry Henryk Seifert z Bielska-Białej, zawodnik najwyżej notowany w rankingach szachowych, tegoroczny mistrz Polski, reprezentant sekcji szachowej SI Eurobeskidy. Po 9 partiach zachował pozycję lidera, wygrywając tegoroczny turniej zarówno w kategorii zawodników niepełnosprawnych jak i w ogólnej klasyfikacji wszystkich uczestników. – Wcześniej często zajmowałem miejsca na podium, wygrywając w klasyfikacji zawodników niepełnosprawnych, ale w ogólnej udało mi się wygrać chyba tylko raz, więc oczywiście bardzo cieszę się z tego zwycięstwa. Ono oznacza też, że nadal utrzymuję dobry poziom, a to przyda się podczas odbywających się w marcu w Ustroniu kolejnych Mistrzostw Polski w Szachach – mówi Henryk Seifert.

Wśród pań triumfowała Jadwiga Gasik z Warszawy. – Szachy to dla mnie ogromna przyjemność, zresztą nie tylko dla mnie, bo gra też mąż, córka i zięć. Z szachownicą  łączy się życie naszej rodziny od początku, bo… poznaliśmy się z mężem w klubie szachowym – uśmiecha się pani Jadwiga.

Śledź nasze social media:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *