Ma wszechstronne zainteresowania sportowe i próbowała uprawiać wiele dyscyplin sportowych. Pociągało ją żeglarstwo, pływanie, jazda konna i na łyżwach czy nartach, a także szermierka. Dominika Putyra ostatecznie wybrała rower i to na nim z powodzeniem startuje.
Po raz kolejny została w tym roku mistrzynią Polski, a wśród zdobytych medali ma na koncie m.in. brązowe trofeum tegorocznych Mistrzostw Świata w Portugalii. I reprezentuje Polskę na Igrzyskach Paraolimpijskich w Tokio.
Kiedy nie trenuje, gra na harfie i organach. Bo kocha też muzykę i wie, jak wykorzystać ją do… leczenia. Te możliwości muzyki zastosowała jako muzykoterapeutka w słynnej warszawskiej klinice „Budzik”, pomagając pacjentom w wychodzeniu ze śpiączki. Wszystkim poleca swoje życiowe motto: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.
W tej niezwykłej aktywności nie przeszkadza jej to, że nie widzi. W startach na szosie czy na torze kolarskim może brać udział, gdyż jeździ wraz ze swoją pilotką Ewą Bańkowską. Trenują razem zaledwie od roku, a z powodu kontuzji Ewy część treningów musiały prowadzić odrębne. Jednak świetnie spisują się razem i od wiosny zdążyły już odnieść spore sukcesy. Podczas Mistrzostw Europy zdobyły da medale: złoty w jeździe indywidualnej na czas i srebrny w rywalizacji ze startu wspólnego. brąz mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas.
W Tokio wystartują po raz pierwszy 28 sierpnia w jeździe indywidualnej na czas na dystansie 30 km. Będą też ścigać się ze startu wspólnego i na torze.
Dominika straciła wzrok jako dziecko, wskutek choroby genetycznej. Ma w sobie jednak wielką pasję i gotowość do aktywności sportowej. Dlatego też na jej kolejne sukcesy czekają z nadzieją jej przyjaciele z warszawskiego klubu sportowego Syrenka, w którym trenuje, odkąd podjęła pracę w stolicy. Najmocniej kibicują z pewnością rodzice i całą rodzina z Bystrej, gdzie rozwijała swoje talenty. Do kibicowania zachęcamy także internautów!