Patriotyczna impreza biegowa: Bieg Tropem Wilczym odbywa się od kilku lat w wielu miejscowościach całej Polski. Żywiecka edycja ma swoją specyfikę: obok biegu głównego odbywa się też bieg integracyjny z udziałem osób niepełnosprawnych.
W regulaminie biegu przewidziano dystans 1963 metrów, który przypominał symboliczną datę śmierci ostatniego z Żołnierzy Wyklętych. Dla osób niepełnosprawnych przewidziano dystans 963 metrów.
Jak tłumaczy czuwająca nad organizacją tego wydarzenia Jadwiga Klimonda, prezes Stowarzyszenia „Dzieci Serc” z Radziechów, działającego na rzecz osób niepełnosprawnych, nie mogło być inaczej.
– Naszą codzienną pracę w stowarzyszeniu podejmujemy z myślą o nich i nie wyobrażamy sobie, żeby mogło ich zabraknąć w takim momencie. Nasze „Dzieci Serc” od lat uczestniczą we wszystkich ważnych wydarzeniach patriotycznych. Są, kiedy wędrujemy podczas Narodowych Zaduszek na Matyskę i sypiemy Kurhan Pamięci o naszych bohaterach – i to nie tylko uczestniczą, ale aktywnie pomagają. Z brzozowymi krzyżami upamiętniającymi Żołnierzy Wyklętych uczestniczą od lat w żywieckich obchodach na ich cześć i przyszły tu z nimi dzisiaj do parku Habsburgów – podkreśla Jadwiga Klimonda.
Z powodu nieprzychylnej aury utrudniony udział mieli w biegu niepełnosprawni na wózkach, którym mroźny czas uniemożliwił dłuższy pobyt w parku, ale i tak nie zabrakło 33-letniego Szymona Toczka, który pod opieką rodziców dotarł jednak na wózku.
– To, co stało się po starcie, już na trasie biegu, warto było zobaczyć. Młodzież, która spontanicznie przejęła Szymona z jego wózkiem od rodziców i uradowana pobiegła do mety, sprawiła wielką radość i Szymonowi, i nam wszystkim. To właśnie po to organizujemy różne działania integracyjne, żeby umieć być razem i przekonać się, że razem możemy się cieszyć – dodaje prezes Klimonda.
[envira-gallery id=”559″]