Bardzo aktywnie i sportowo wykorzystali czas zakończonych właśnie zimowych ferii wykorzystali podopieczni Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski „Ada” z Bielska-Białej. Od 18 do 25 stycznia wyruszyli na zimowy sportowy obóz narciarski do Zwardonia. Łącznie z opiekunami i trenerami wyjechało 50 osób.
– To był element naszego programu przygotowań związanych ze zbliżającymi się Ogólnopolskimi Zimowymi Igrzyskami Olimpiad Specjalnych, które odbędą się w pierwszych dniach marca w Zakopanem. Nasi zawodnicy trenowali narciarstwo zjazdowe i biegali na rakietach śnieżnych – bo te dwie zimowe dyscypliny prowadzimy w naszym Klubie Olimpiad Specjalnych przy stowarzyszeniu „Ada”. Jako Klub OS otrzymaliśmy możliwość wytypowania 4 zawodników na te ogólnopolskie zawody: trzech w narciarstwie zjazdowym i jednej osoby, która wystartuje na rakietach – wyjaśnia Janina Purgat, która czuwała nad przebiegiem obozu w Zwardoniu.
Pogoda i śnieg dopisały, więc podczas codziennych zajęć odbywały się treningi narciarskie. Sporo osób próbowało też chodzić na rakietach śnieżnych. To nowa dyscyplina w Klubie Ady i dopiero zdobywa sobie sympatyków. – To dobra propozycja dla osób niepełnosprawnych, które z różnych względów nie mogą odważyć się na narciarskie zjazdy. Nawet mniej sprawne osoby mogą na tych rakietach biegać. Stopniowo zaopatrywaliśmy się w niezbędny sprzęt i trochę tych rakiet już mamy, a teraz próbujemy rozwijać umiejętności, żeby jak najszybciej pokonać dystans – tłumaczy Janina Purgat.
Ostatecznie wytypowani reprezentanci „Ady” na Ogólnopolskie Igrzyska w narciarstwie zjazdowym to Weronika Krajewska, Anna Gaweł i Jakub Jaros, a do rakiet śnieżnych zakwalifikował się Mikołaj Gaweł. Jeśli w Zakopanem zdobędą medale, to będzie oznaczało dla nich kwalifikacje na Światowe Igrzyska OS, które odbędą się w lutym przyszłego roku w Szwecji.
Ośrodek „Graniczny”, w którym przebywali uczestnicy obozu, dysponuje basenem, a pływanie to jedna z ulubionych w „Adzie” dyscyplin sportowych, więc po długich wyprawach na ośnieżone stoki i górskie szlaki, w tym na szlak prowadzący aż na Rachowiec, młodzi zawodnicy chętnie biegli popływać. – Czas był wypełniony intensywnymi zajęciami, ale nasi zawodnicy świetnie sobie radzili i mamy nadzieję, że podobnie będzie w Zakopanem – dodaje Janina Purgat. Jak zaznacza, czasu nie zabrakło też na zajęcia integracyjne i odpoczynek.
Pora roku, kiedy trenują narciarze, niestety nie sprzyja zdobywaniu funduszy na ten cel, bo organizowane przez różne instytucje konkursy na granty dopiero startują. – Musimy więc sobie radzić inaczej. Całe nasze stowarzyszenie, wszyscy członkowie byli zaangażowani w grudniu w akcję „Święta na Starówce”. Mieliśmy swój namiot, prowadziliśmy kiermasz i zbiórkę publiczną. Tak zdobyliśmy część środków na organizację obozu. Z tych funduszy opłacone był też karnety na wyciągi, które są dość kosztowne, a przecież w ramach treningów zawodnicy muszą dużo jeździć. Resztę kosztów pokrywali sami uczestnicy. Na organizację obozu letniego wystąpiliśmy z wnioskiem o dofinansowanie do Ministerstwa Sportu – wyjaśnia pani Janina.













