Reprezentacja Polski w parasiatkówce na plaży zwyciężyła w słoweńskiej Lublanie. W finale nasi zawodnicy pokonali Słowaków. To już trzecie z rzędu takie osiągnięcie Polaków.
Podczas turnieju w Lublanie o zwycięstwo rywalizowali zawodnicy z Włoch, Kazachstanu i Słowacji oraz Reprezentacja Polski. W pierwszej części turnieju nasi zdeklasowali na boisku swoich przeciwników wygrywając wszystkie mecze. W walce o półfinał Polacy zmierzyli się z Kazachami, a pokonując ich zapewnili sobie awans do finału.
W meczu o złoto Polacy zwyciężyli w pięknym stylu z reprezentacją Słowacji wygrywając 21:16 i 21:14.
– Trzeba przyznać, że najbardziej wymagający byli właśnie Słowacy – przyznaje w rozmowie z nami trener naszej kadry Piotr Janiak. – przyznam szczerze, że będąc trenerem już czwarty sezon, obserwując grę Słowaków, pierwszy raz widziałem ich w tak wysokiej dyspozycji. W finale w pewnym momencie przegrywaliśmy nawet 11:6. Jednak naszym przeciwnikom zdarzały się niepotrzebne błędy, i to skutkowało punktami po naszej stronie. Jeśli jednak utrzymają ten poziom, będą mocno pracować, to rośnie nam po sąsiedzku niezła sportowa konkurencja – podsumowuje trener Janiak.
Jak przyznaje trener, dla polskiej drużyny, zwycięstwo w Słowenii to ciężko wywalczony sukces i to jeszcze… przed turniejem. – Jeszcze przed rozgrywkami walczyliśmy z poważanymi kontuzjami naszych zawodników. Ogromną pracę wykonał Artur Wąsowicz, który robił wszystko, aby poradzić sobie z kwietniową kontuzją i wspierać ekipę na boisku. Udało się i mogli grać w swoim najlepszym stylu – relacjonuje w rozmowie z nami Piotr Janiak.
Jeśli jest zaufanie w zespole, współpraca i do tego wysoki poziom sportowy – to jest najlepszy przepis na sukces
Piotr Janiak, trener polskiej reprezentacji w parasiatkówce na plaży
– Chyba w Europie nie mamy tak zgranego teamu, że jeśli mamy wszystkich zdrowych zawodników – to o jeśli tylko nie przegramy sami ze sobą, to nie przegramy z nikim. Tylko kontuzje mogły nas zatrzymać w tym turnieju. Zawodnicy grają równo, jesteśmy doskonale zgrani – komentuje postawę na boisku swoich podopiecznych.
– To doskonale zgrani zawodnicy – podkreśla Marta Gargas – trenerka mentalna polskiego zespołu siatkarzy. – Z punktu psychologii sportu – to świetna ekipa. Zarówno zawodnicy, jak i sztab świetnie ze sobą współpracują. Co najważniejsze w grach zespołowych – zawodnicy wiedzą, że mogą wzajemnie na siebie liczyć – to dlatego współpraca układa się doskonale – dodaje.
Teraz kadra czeka na informacje, czy w USA odbędzie się grudniowy turniej, jeśli nie – to zawodników czeka jeszcze tylko zgrupowanie podsumowujące sezon rozgrywek, a w przyszłym roku Mistrzostwa Świata, jako dopełnienie czteroletniej wspólnej pracy. – Mam nadzieję, że medal mistrzostw będzie dla nas całkiem realny. Liczymy jednak, że turniej za oceanem się jednak odbędzie, bo możliwość grania z różnymi zespołami, na różnym poziomie, w różnym stylu, to dla nas bezcenne doświadczenia. Tylko w taki sposób możemy się rozwijać i piąć w górę – podsumowuje trener.
Foto: ParaVolleyEurope, Beach ParaVolley Poland








