[envira-gallery id="9518"]
Podbeskidzka boccia z medalami w Konopiskach
Zawodnicy podbeskidzkiej sekcji bocci z sukcesem wzięli w grudniu udział w odbywającym się w Konopiskach prestiżowym międzynarodowym turnieju „Prometeus Cup 2019 OPEN”, gdzie startowali reprezentanci kilku krajów.
Tam pierwsze miejsce w BC 3 zajął Damian Iskrzycki. Wystartował także w
parach i razem z 12-letnim Marcinem Ostrowskim zdobyli srebrny medal.
– Marcin dopiero zaczyna, jest najmłodszym zawodnikiem polskiej bocci, ale jest już zapowiada się bardzo dobrze. Medale zdobyli także Antoni Kołodenny, Adam Mencnarowski, Dominik Walczyk i Krystian Feruga. Widać, że nasi zawodnicy stanowią już poważną siłę i mogą wygrywać na zawodach o dużej randze – chwali kolegów z sekcji Damian Iskrzycki.
– Profesjonalnie gram trzy lata, wcześniej grałem amatorsko, a do treningów
i zawodów zachęcił mnie Damian Iskrzycki, który odwiedził kiedyś naszą szkołę.
Potem były międzynarodowe zawody w Poznaniu, które wygrałem, a w Tatra Cup na Słowacji, gdzie spotyka się europejska czołówka, dotarłem do ćwierćfinału i o
włos przegrałem z szóstym zawodnikiem na świecie – wspomina z dumą Dominik Walczyk, Mistrz Polski w grupie BC 4. - Boccia to wyjątkowa dyscyplina i bardzo wciąga. Fajne jest w niej, że trzeba dużo myśleć i ciągle być gotowym na
zmianę strategii, bo wystarczy jedna piłka, żeby zmienić cały układ meczu.
– O bocci dowiedziałem się w audycji radiowej. Usłyszałem o tej hali,
Damianie Iskrzyckim, znalazłem kontakt i zacząłem trenować od marca tego roku.
Atmosfera w klubie jest dobra, a przykład Damiana zaraża. Bardzo mi się to
podoba, mocno się wkręciłem w tę dyscyplinę. Na razie wszystko świetnie się
potoczyło – mówi utalentowany zawodnik Antoni Kołodenny, który już po kilku
miesiącach odnosi sukcesy.
Od dwóch lat trenuje Adam Mencnarowski. – I nie żałuję. Jest fajna grupa, pani trener. Mam już na koncie wygrany turniej międzynarodowy i medal w rozgrywkach Mistrzostw Polski, ale dla mnie liczy się też to, że mam okazję wyjść z domu – mówi zawodnik.
Najmłodszy gracz w Polsce, Marcin Ostrowski, trenuje dwa lata i mimo młodego
wieku zdobywa medale. – Cieszy mnie rywalizacja, gra jest emocjonująca. A co z
niej wyniknie? To się zobaczy – mówi ostrożnie zdobywca srebrnego medalu na
turnieju w Konopiskach.