Zwycięstwo w rozgrywanym w Krakowie turnieju czterech najsilniejszych drużyn Europy – Dywizji A wywalczyła sobie reprezentacja Anglii.
Polscy zawodnicy grali z najlepszymi, muszą jednak zadowolić się brązowym medalem.
Nie jest to wynik sportowy, który nas zadowala, bo celowaliśmy w walkę z Turcją o mistrzostwo
– przyznaje Mateusz Widłak Prezes Amp Futbol Polska.
– Mimo to, cele minimum osiągnęliśmy. Taki wynik daje nam możliwość pozostania w dywizji A Ligii Narodów na jej kolejną edycję, będziemy losowani z pierwszego koszyka na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy we Francji, na które się zakwalifikowaliśmy – relacjonuje Mateusz Widłak. Choć wynik pozostawia niedosyt, w Krakowie udało się stworzyć piękne sportowe widowisko. Nie zawiedli też wierni kibice ampfutbolu.
– Co bardzo ważne, gra naszych zawodników mogła się podobać, i właśnie to pokazało, że jesteśmy na dobrej drodze do jeszcze lepszych wyników, jest na czym budować. A patrząc na poziom organizacji rozgrywek i atmosferę wśród kibiców – z tego jesteśmy bardzo zadowoleni – przyznaje nasz rozmówca. Anglicy zaskoczyli swoją grą, trzy kolejne wygrane mecze i wreszcie ich mistrzostwo – to musi robić wrażenie. Każdy, kto śledzi na bieżąco tabele, czy wyniki zawodników ampfutbolu – raczej wróżył zwycięstwo Turkom – to przecież bardzo utytułowana drużyna, aktualni Mistrzowie Świata i Europy. Polska kadra musiała uznać wyższość tureckich zawodników. – Turcy zagrali bardzo mądrze, dobrze się przygotowali taktycznie i trzeba im oddać, że zagrali świetnie, ale nie oznacza to, że jesteśmy gorszą drużyną – komentuje szef Amp Futbol Polska.
Sportowe pożegnanie z kadrą
Turniej w Krakowie, na stadionie Prądniczanki, przy pełnej obsadzie kibiców miał jeszcze jeden ważny moment. Swój ostatni mecz w reprezentacji biało-czerwonych rozegrał Przemysław Świercz – wieloletni kapitan polskiej drużyny. Podczas swojego ostatniego meczu z reprezentacją, strzelił gola właśnie Turkom w dziesiątej minucie.
– Przemek to legenda polskiego ampfutbolu, chcieliśmy, by został z nami jeszcze do Mistrzostw Europy, ale już wcześniej tak zadecydował i w pięknym stylu pożegnał się z reprezentacją. Zapamiętamy go jako zawodnika i kapitana naszej reprezentacji, który wnosił dużo spokoju i pozytywnego myślenia do naszej ekipy. Co ważne, Przemek był bardzo zaangażowany w promocję naszego sportu, nie tylko na samym boisku, ale i w szkołach, gdzie spotykał się z młodymi miłośnikami naszej dyscypliny – przypomina Mateusz Widłak Prezes Amp Futbol Polska.
Przemysław Świercz pozostaje jednak trenerem juniorskiej drużyny ampfutbolistów i zawodnikiem Wisły Kraków.
Piłka w grze. Nie zwalniają tempa
– We wrześniu mamy 12. AMP Futbol CUP w Warszawie – czyli międzynarodowy turniej ampfutbolowy z udziałem naszej reprezentacji. Już wiadomo, że pojawią się drużyny z innych kontynentów. Będzie też ekipa angielskich zawodników, będzie więc okazja, by się odegrać – będzie ciekawie – kwituje z uśmiechem nasz rozmówca.
Za rok w czerwcu kolejne wielkie wyzwanie dla polskich kadrowiczów – Mistrzostwa Europy w Paryżu.
Foto: Amp Futbol Polska/Paula Duda








