We środę 17 lutego weszliśmy w okres Wielkiego Postu, trwającego do Wielkiej Soboty, czyli 3 kwietnia. Takie przygotowanie do Świąt Wielkiej Nocy ma być wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania na uroczystości świąteczne, które poprzez zachowanie postu tym bardziej będą nadzwyczajne.
Tradycyjnie słowo „post” nabrało bardzo religijnego charakteru, tymczasem Wielki Post, występujący zawsze na przednówku, oraz cykliczność postów piątkowych, mają sens również z punktu widzenia cyklu natury oraz żywienia człowieka. Kiedy myślimy o naszych dalekich przodkach, przed oczami mamy pękatego jegomościa i nie mniej okrągłą niewiastę. Skąd taki wizerunek? O tym, jak wyglądali nasi protoplaści, możemy dowiedzieć się tylko z portretów czy też opisów w księgach czy dziennikach. Trzeba jednak zauważyć, że oba te źródła związane są z tzw. wyższymi sferami, posiadającymi majątki, dzięki którym głód nie zaglądał im w oczy. W literaturze można przeczytać nie tylko o sutych ucztach, ale codziennym folgowaniu sobie kulinarnym przyjemnościom. Tymczasem „prawdziwe” życie całej reszty społeczeństwa wyglądało zgoła inaczej, więc i ich sylwetki były inne. W zapisach tradycji ludowych nie tylko Żywiecczyzny, ale wszystkich regionów kraju, powtarza się wielka dbałość o zachowanie postu; wręcz wyparzano drewniane łyżki, żeby ani odrobina tłuszczu zwierzęcego na nich nie została. Nawet ci bogaci, którzy odmawiać sobie niczego nie musieli, z wielką atencją wypełniali posty.
Współcześnie niewielka część społeczeństwa zachowuje Wielki Post w takiej formie, w jakiej nakazuje tradycja religijna, czyli powstrzymywanie się od jedzenia mięsa. Niektórzy wybierają inne formy, na przykład nie jedzą słodyczy. Tymczasem nawet okresowy post od potraw mięsnych okazuje się być bardzo pozytywnie oceniany przez dietetyków i naukowców zajmujących się żywieniem. Mięso jest pożywieniem ciężkostrawnym, a nawet prozapalnym. Zamieniając je choćby na pewien okres czasu na inne produkty wartościowe odżywczo, tylko przysłużymy się własnemu organizmowi.
Czym zastąpić mięso? Przede wszystkim strączkami i dużą porcją warzyw, szczególnie zielonych (z których bardzo lubiana przez Polaków sałata lodowa jest najmniej bogata w składniki odżywcze), „dobrymi” tłuszczami takimi jak olej kokosowy, olej lniany i siemię lniane, oliwa z oliwek, oliwki, masło (tylko prawdziwe, bez olejowych dodatków), a także jaja, awokado i wszelkie orzechy. Węglowodany w formie pieczywa powinny być niewielkim dodatkiem, a z cukru najlepiej zrezygnować w ogóle, nie tylko w Wielkim Poście. Przyjęcie takiego stylu żywienia zaledwie na te kilka tygodni pozwoli poczuć różnicę w samopoczuciu, wystarczy być uważnym na sygnały własnego ciała. Być może te zmiany będą inspiracją do trwalszej zmiany stylu żywienia?
Dbanie o właściwą dietę, którą w zasadzie powinno nazywać się naturalnym odżywianiem, jest wyjątkowo ważne przy wszelkiego rodzaju niepełnosprawnościach, szczególnie dotyczących narządu ruchu. Najlepszym sposobem na poprawę zdrowia i przy okazji kondycji fizycznej jest jedzenie pokarmów najwyższej jakości i o najwyższej gęstości odżywczej (stosunek składników odżywczych – pierwiastków i witamin – do porcji kalorii zawartych w posiłku). Na dobrym paliwie zajedzie się dalej, niż na tym mizernej jakości.
Post staje się obecnie coraz popularniejszym zagadnieniem. Sporadycznym postem może być nawet powstrzymywanie się od jedzenia kolacji – znacznie wydłuża to czas dany organizmowi na strawienie pożywienia. Coraz popularniejsze jest stosowanie tzw. postu przerywanego, czyli jedzenie w okresie 8-10 godzin, poza tym powstrzymywanie się od posiłków. Oczywiście osoby z różnymi chorobami, jak cukrzyca czy nadciśnienie, powinny skonsultować się z lekarzem, a zmiany przeprowadzać pod okiem wykwalifikowanego dietetyka. Jednak właśnie te choroby są nazywane cywilizacyjnymi, do spółki z chorobami krążenia, nadwagą, a nawet nowotworami – dlatego, że wynikają ze stylu życia i żywienia, jaki przyjęło społeczeństwo, korzystając z dobrodziejstw postępu.
„Wielu ludzi ma poczucie, że jeśli nie może jeść swoich ulubionych śmieciowych produktów, to są czegoś pozbawieni. W rzeczywistości zaś, im szybciej zmienicie nawyki żywieniowe, tym szybciej będziecie się cieszyć wzrostem energii, uregulowaną wagą, lepszym nastrojem i ogólną poprawa zdrowia. Z pewnością jest to rodzaj wymiany, lecz jedyną rzeczą, której sobie odmówicie, będzie żałosne samopoczucie”. To słowa prawdy z książki :Siła zdrowych nawyków” dr Josepha Mercola, słynnego lekarza i autorytetu w dziedzinie medycyny naturalnej, który w ciągu kilkudziesięciu lat swojej pracy zmienił na lepsze życie tysięcy ludzi tylko poprzez wskazówki, które wprowadzili w swoim stylu życia i odżywiania. Zapraszamy do lektury marcowego wydania kwartalnika AKTYWNI RAZEM – w którym więcej na ten temat.
(sroka tfg)