Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh15485/aktywnirazem.eurobeskidy.org.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Sekcja szachowa Eurobeskidów

W skupieniu wpatrują się w figury ustawione na szachownicy, żeby wykonać dobry ruch. I nie mają wątpliwości, że warto ćwiczyć szare komórki…

Podczas spotkań sekcji szachowej, działającej pod opieką Jacka Matlaka w ramach Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy, grupa 20 niepełnosprawnych zawodników doskonali systematycznie swoje umiejętności.

– Szachami interesują się też uczestnicy prowadzonego przez Eurobeskidy programu „Aktywność fizyczna mieszkańców z terenów wiejskich”, adresowanego do osób powyżej 50 roku życia. Obecnie mamy też coraz liczniejszą grupę młodych zawodników, z których być może z czasem wyłoni się odrębna sekcja dziecięca. Obie te grupy zainteresowanych: osoby w wieku 50 plus oraz dzieci serdecznie zapraszamy do dołączenia do naszego grona – mówi instruktor Jacek Matlak, mistrz FIDE i sędzia szachowy klasy międzynarodowej.

Na popołudniowych treningach szachiści rozgrywają partie, analizują je wraz z instruktorem. przygotowanie do organizowanych przez Eurobeskidy 8 razy w ciągu roku turniejów o szachowe Grand Prix stowarzyszenia.

– To turnieje otwarte, więc nasi zawodnicy mają okazję sprawdzić się w rozgrywkach z nowymi przeciwnikami. Zdobyte punkty z sześciu najlepszych turniejowych rozgrywek zawodnika są podstawą podsumowania i końcowej klasyfikacji. Pierwszy tegoroczny turniej organizujemy w marcu. Poza tymi rozgrywkami odbywa się też co roku Międzynarodowy Integracyjny Turniej Szachowy Eurobeskidów. Pod koniec zeszłego roku zorganizowany został już po raz piętnasty, w Milówce. To najważniejsze wydarzenie roku dla naszych szachistów – tłumaczy Jacek Matlak. A z opinii uczestników wynikało, że to najlepszy integracyjny turniej szachowy w Polsce. Wzięli w nim udział szachiści w różnym wieku z całego kraju i goście z innych państw. Chętnych jest zwykle więcej niż można przyjąć. Rywalizacja była poważna, ale na szczęście honor gospodarza udało się obronić i wśród 112 uczestników turnieju najlepszym zawodnikiem w klasyfikacji ogólnej okazał się Henryk Seifert, jeden z najlepszych zawodników sekcji szachowej Eurobeskidów.

Turniej jest też wyzwaniem organizacyjnym: trwa blisko tydzień, trzeba zapewnić właściwe profesjonalne warunki gry. W czasie rozgrywek prowadzona jest też na żywo transmisja internetowa i internauci mogą na bieżąco śledzić przebieg gry.

Najciekawsze partie są też opisywane i analizowane przez sędziów, a cały materiał jest publikowany w serii wydawanych przez Eurobeskidy poradników „Droga do mistrzostwa szachowego”. Dzięki tym książeczkom zawodnicy mogą też samodzielnie uczyć się coraz lepszej gry.

– W tym sezonie planujemy też start naszych zawodników m.in. w Mistrzostwach Powiatu Żywieckiego Osób Niepełnosprawnych, w Szachowych Mistrzostwach Polski Osób Niepełnosprawnych, w Turnieju o Puchar Ziemi Cieszyńskiej i Konińskiej, w IV Turnieju Integracyjnym w Cieszynie, i Olimpiadzie Niepełnosprawnych.

– Ja do szachów wróciłem po przerwie, bo szachy się kocha i jak się spróbowało, to wiadomo, że warto grać. To przyjemna rozrywka i dobry trening mózgu – mówi Paweł Kania.

– Ja zaczynałem dopiero jako 14-latek. Nie było też wielu okazji, żeby się uczyć gry.
– ubolewa Antoni Szymik. Pasję rozwijał przez lata w zakładowym klubie szachowym w bielskiej „Apenie”.

– A ja od dziecka marzyłam, żeby grać w szachy i nie miałam wokół siebie nikogo, kto by umiał. Miałam 20 lat, kiedy brat mi pokazał, ale okazało się, że ktoś go nauczył złych zasad gry. Dopiero kiedy poszłam do pracy, w zakładzie trafiłam na szachistów. Tak ich męczyłam, żeby mi wszystko wyjaśnili, dopóki się nie nauczyłam grać jak należy. Ale z kolei czasu na grę było mało. Za to kiedy przyszła emerytura, już nic nie mogło mi przeszkodzić. I teraz już nie umiem bez szachów żyć. Co tydzień gdzieś jadę na turniej – śmieje się Katarzyna Brzostowska. Z panem Antonim znają się od lat, jeszcze z „Apeny”. Teraz często oboje jeżdżą na turnieje. A ich szachowi przeciwnicy wiedzą, że niełatwo z nimi wygrać.

– Szachy to przyjemny i pożyteczny sposób spędzania wolnego czasu. To trening i wypoczynek w jednym. Ale ta gra też sporo wymaga: wytrwałości, koncentracji, a w czasie turnieju to i niezłej kondycji fizycznej. Do szachów trzeba mieć taki pazur, one uczą waleczności i to też element wychowania, który przydaje się w życiu, gdy przychodzą trudności – mówi Mirosław Miodoński.

Na pierwszy otwarty turniej w marcu 9-letni Staś Falfus przyjechał z Kóz z dziadkiem, panem Szaligą. Umiejętności rozwija w czasie szkolnych zajęć. – Lubi grać, więc jeździmy na różne zawody, żeby ćwiczył więcej. Tu są oczywiście silniejsi przeciwnicy, więc się uczy. No i musi się też nauczyć przegrywać. To też ważne w wychowaniu – uśmiecha się dziadek Stasia.

Zapraszamy szachistów

Obecnie spotkania sekcji szachów Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy odbywają się w budynku hali sportowej Gminnego Ośrodka Sport i Rekreacji w Wilkowicach przy ulicy Szkolnej.

Zajęcia odbywają się we wtorki i czwartki od 16.00 do 20.00.
Turnieje otwarte organizowane są w soboty od 8.00 do 16.00

Zadanie dofinansowane ze środków

[envira-gallery id=”637″]

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dostępność cyfrowa

Dostosuj preferencje użytkowania:

Wesprzyj nas

Jakiś tekst wsparcie....