W ubiegłą sobotę, 24 października, odbył się XII Tarnowski Turniej w Podnoszeniu Ciężarów LELIWA 2020. Dla wyjazdu na te zawody ekipa sekcji ciężarowej Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy zrezygnowała z wyjazdu na Srebrną Sztangę do Wrocławia, o czym pisaliśmy przy okazji artykułu o Jubileuszowej Srebrnej Sztandze. – Wiele odwołanych wiosną imprez odbywa się właśnie teraz, w kalendarzu układają się praktycznie co tydzień, nie jest więc możliwe pojawienie się na każdej – mówił w ub. tygodniu trener sekcji, Stanisław Mirocha.
Sam wyjazd również trzeba było przeorganizować z uwagi na sytuację z COVID-19: zamiast jechać autobusem, pojechali kilkoma samochodami – wszystko po to, żeby zminimalizować ryzyko zachorowania czy kwarantanny do najmniejszej możliwej liczy osób. Na miejscu organizatorzy też oczywiście zadbali o właściwe warunki sanitarne, dezynfekcję, a przede wszystkim wyeliminowanie z zawodów osób potencjalnie zarażonych. Jak mówi trener Stanisław Mirocha – zwykle zawodnicy, pomimo swojej niepełnosprawności, pracują zawodowo, więc wszystkim podwójnie zależy na zdrowiu. Z zawodów przywozi się medale, nie chorobę.
Do Ośrodka Sportowo-Rehabilitacyjnego GRAND w Chotowej k/Tarnowa (który trener Mirocha bardzo poleca jako piękne miejsce do spędzenia wolego czasu) pojechało w sumie 9 reprezentantów Stowarzyszenia wraz z trenerami, Stanisławem Mirochą i Wiesławem Grabskim. W piątek zameldowali się na miejscu, załatwili formalności (ważenie i całą masę papierologii), a wieczorem spotkali się na uroczystej kolacji z reprezentacjami kilku innych klubów, które stawiły się na zawody.
W świetnych nastrojach przystąpili więc do sobotnich konkurencji – i wrócili bardzo zadowoleni, co trener podkreślił wielokrotnie. Trudno się dziwić, przywieźli aż 4 medale, w tym 2 złote – w obu grupach wagowych mężczyzn. W grupie do 72 kg zwyciężył Marcin Biegun z wynikiem 102 kg, a zaraz za nim – dosłownie o włos – uplasował się Dawid Hałat, który wycisnął 100 kg. W grupie powyżej 72 kg po złoto sięgnął Adrian Grabski, wyciskając 227 kg, natomiast brąz trafił do Wojciecha Tomeckiego, który wynikiem 175 kg pobił swój życiowy rekord. Wysoko punktowani byli też Dariusz Wandzel i Sławomir Jędrzejko.
W grupie pań bezkonkurencyjna była reprezentantka gospodarzy, START Tarnów, Marzena Zięba z wynikiem 130 kg. Utalentowana medalistka olimpijska przygotowywała się do Paraolimpiady w Tokyo, i pomimo ich przesunięcia utrzymuje świetną formę. Ubiegłoroczna srebrna medalistka Magdalena Konior z SI Eurobeskidy tym razem nie mogła pokazać, na co ją stać – pomimo kilkumiesięcznej rehabilitacji po operacji nie może jeszcze podnosić sztangi na swoim poziomie. Magdalena Wójcik również osiągnęła niezłą punktację jak na swoją wagę – podkreślił trener.
Sensację wzbudził zaledwie 14-letni zawodnik SI Eurobeskidy, Piotr Fabia. Startując w zawodach pierwszy raz, z wynikiem 80 kg zrobił rekord życiowy, i to w emocjonującym stylu: opuścił sztangę nad klatkę piersiową i kiedy już wydawało się, że nie uda mu się w ogóle zaliczyć tego podejścia, milimetr po milimetrze wycisnął sztangę. Zebrał gromkie brawa od wszystkich zebranych, a swoim wynikiem osiągnął 6 miejsce w grupie do 72 kg. Jego debiut należy więc zaliczyć do bardzo udanych.
– Jestem bardzo zadowolony z występów naszych zawodników. Tym bardziej, że z uwagi na trudną sytuację, w tym roku raczej już się nie wybierzemy na kolejne zawody. Nie wybieramy się też na Drużynowe Mistrzostwa Polski, bo zdrowie i bezpieczeństwo są najważniejsze – reasumuje trener. Nie zarzucają jednak trenowania, które pomimo obostrzeń i zamkniętych siłowni, jest dozwolone dla osób uprawiających sport w ramach współzawodnictwa sportowego. Bo przecież kiedy sytuacja się uspokoi, wrócą i zawody.
[envira-gallery id="12019"]
(SROKA TFG)