W amerykańskich mediach rozgorzała dyskusja o formie wspierania sportu adaptacyjnego. Jak czytamy na portalu michigandaily.com utytułowana drużyna Michigan Adaptive Sports and Fitness (ASAF) jest punktem wyjścia do pytania o wparcie z budżetu federalnego.
„Optymistyczne uczucia, które odczuwamy po przeczytaniu o niesamowitych osiągnięciach sportowców Michigan Adaptive Sports and Fitness (ASAF), takich jak tenisista na wózku inwalidzkim Chris Kelley, są mile widziane, ale często powodują, że tracimy z oczu większe i trudniejsze wyzwania, które nas czekają” – czytam na łamach portalu.
Okazuje się, że sport adaptacyjny choć pełen sukcesów w USA – to na przykładzie – stanu Michigan nie jest przez dziennikarzy oceniany jako dobrze zorganizowana gałąź wsparcia. To pewien paradoks, że mimo sukcesów ASAF wciąż sportowcy adaptacyjni mogą liczyć głównie na wsparcie filantropów z z michigańskich rodzin, a nie ze wsparcia instytucjonalnego. Aktywiści cały czas walczą o większą dostępność na halach i obiektach sportowych.
Sportowcy adaptacyjni z Michigan chcą zmian. „Nie odejdziemy” – podkreślają.
Pełen artykuł jest dostępny tutaj: https://www.michigandaily.com/section/sports-society/adaptive-sports
emdobe/michigandaily.com