Od czwartku w Mistrzostwach Świata w Sportach Zimowych w Norwegii rywalizuje 852 sportowców z 42 krajów. Polacy zaczęli zawody w bardzo dobrym stylu. Już pierwszego dnia na konto biało-czerwonych wpadł srebrny krążek w konkurencji biegowej zdobyty przez Witolda Skupień. Kolejnego dnia również mieliśmy okazję do świętowania bowiem nasza reprezentantka Monika Kotzian w konkurencji snowboardowej wywalczyła złoto.
Niestety w dalszej rywalizacji Polacy nie mieli już tyle szczęścia. Trzeciego dnia reprezentanci naszego kraju stanęli poza podium. Najbliżej była Iweta Faron, która na dystansie 6 km w biathlonowym sprincie zajęła 5. miejsce.
Wśród zawodników niewidomych i niedowidzących w konkurencji biathlonowej Piotr Grabowski obstawił 18. pozycję, natomiast Paweł Gil zajął 20. miejsce. W gronie startujących w pozycji siedzącej Monika Kukla zajęła ostatnie 11. miejsce. Wśród pań z dysfunkcją wzroku Aneta Górska również zamknęła stawkę.
Sobotnie starty do pomyślnych nie mogli także zaliczyć alpejczycy. Rywalizujący w supergigancie w pozycji siedzącej Igor Sikorski oraz w pozycji stojącej Andrzej Szczęsny nie ukończyli swoich przejazdów.
Czwarty dzień nie przyniósł biało-czerwonym żadnych sukcesów. W biathlonie na 10 km debiutantka Monika Kukla zajęła ostatnie miejsce w grupie. Ostatni w swojej konkurencji (zawodnicy z dysfunkcją wzroku) przejazd zakończył także Paweł Gil.
Trzymamy kciuki za kolejne starty Polaków. World Para Snow Winter Championship potrwają do niedzieli 23 stycznia.