Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh15485/aktywnirazem.eurobeskidy.org.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Integracyjny bieg „Tropem Wilczym” w Żywcu

Wśród kilkuset zawodników, którzy 3 marca stanęli na linii startu w tegorocznej edycji Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych nie zabrakło sporej grupy niepełnosprawnych biegaczy. Część z nich to członkowie i podopieczni integracyjnego stowarzyszenia Dzieci Serc z Radziechów, które było głównym organizatorem żywieckiego biegu „Tropem Wilczym”. Podobnie jak inni wyruszyli na trasę wytyczoną alejkami żywieckiego Parku Habsburgów.

– Tu każdy z nas może dać świadectwo swojej patriotycznej postawy. W tej specjalnej wersji biegu dystans wynosi tylko połowę oficjalnej trasy o symbolicznej długości 1963 metrów. Przebyć go można biegnąc, ale także po prostu maszerując, jeśli ktoś nie potrafi biec, albo jadąc na wózku. Ważna jest przed wszystkim obecność i udział – podkreślała prezes stowarzyszenia Dzieci Serc Jadwiga Klimonda.

Zawodnik Grzegorz Biegun ze stowarzyszenia Dzieci Serc nie pozostawiał wątpliwości, jak odczytywać jego udział w biegu. Nakrycie głowy opasane biało-czerwoną wstążką wystarczająco wyraźnie mówiło o motywacji biegacza, rodzinnie związanego z postacią jednego z Żołnierzy Wyklętych z Żywiecczyzny – Antoniego Bieguna „Sztubaka”. – Grzegorz właściwie z powodu stanu zdrowia mógłby się zwolnić z tego biegania, ale on nie odpuszcza i bardzo się angażuje w to, żeby tu być – mówili rodzice, którzy towarzyszyli synowi w tym wydarzeniu.

Do mety dwa razy dotarł ks. Krzysztof Ciurla, wikary z Trzebini. – Jeden bieg był mój własny, a drugi raz pomogłem pokonać trasę zawodnikowi na wózku – tłumaczył z uśmiechem.

Na linię mety dotarło szczęśliwie samodzielnie, albo z pomocą przyjaciół czy bliskich, wielu niepełnosprawnych. Radość na ich twarzach i satysfakcja ze zdobytych pamiątkowych medali były widoczne z daleka.

Wśród kibiców nie zabrakło przedstawicieli łodygowickiego Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy, z prezesem Stanisławem Handerkiem na czele.[envira-gallery id=”5703″]

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dostępność cyfrowa

Dostosuj preferencje użytkowania:

Wesprzyj nas

Jakiś tekst wsparcie....