W ubiegłorocznym sezonie, mimo prowadzonej do ostatnich sekund zaciętej walki, musieli jednak pogodzić się z drugim miejscem, tracąc w ostatnim meczu niemal pewną pozycję lidera. Teraz od pierwszego meczu widać wielką wolę i dobrą formę drużyny ampfutbolowej z Bielska-Białej. Świadczą o tym fantastyczne rezultaty w pierwszych meczach nowego sezonu.
Po pierwszych w tym roku rozgrywkach, które odbywały się w Płońsku, są niekwestionowanym liderem ekstraklasy, w której oprócz Kuloodpornych rywalizują ze sobą także drużyny: Husarii Kraków, Legii Warszawa, GKS Góra i Miedziowi Polkowice.
Kuloodporni wygrali wszystkie 4 mecze, strzelili 18 goli, a sami nie stracili żadnej bramki i z 12 punktami mają znaczącą przewagę nad rywalami z Krakowa i Warszawy.
Jak podkreślają obserwatorzy, to niezwykle mocne wejście w nowym sezonie i strategia dobrej, skutecznej obrony, może wiązać się z osobą nowego trenera Kuloodpornych – Dawida Polaka. W pierwszych meczach świetnie spisywali się też nowi zawodnicy w bielskiej drużynie: Dawid Dobkowski i Tomasz Miś, którzy dołączyli do znakomitych kolegów, mających już za sobą występy w reprezentacji Polski.
W inauguracyjnym turnieju zachwycił grą zwłaszcza Bartosz Łastowski, który ze zdobytymi 6 bramkami – a przy tym dwukrotnym hat-trickiem – jest obecnie najlepszym strzelcem w tym sezonie, a także zasłużył na tytuł najlepszego zawodnika turnieju. W kolejce do tytułu króla strzelców bardzo blisko Łastowskiego jest Tomasz Miś z 5 bramkami. Dobrze spisywał się też Krzysztof Wrona, który ma na koncie 4 bramki, w tym hat-tricka w meczu z polkowiczanami.
Przed zawodnikami Kuloodpornych już wkrótce kolejne wielkie starcie z rywalami. Za dwa tygodnie, 15 i 16 czerwca ampfutboliści spotkają się w Białce Tatrzańskiej, gdzie gospodarzem drugiego turnieju rozgrywek ekstraklasy będzie Husaria Kraków. Kibice bielszczan bardzo liczą na to, że utrzymają tę bardzo wysoką formę i pozycje lidera nie tylko w tym turnieju, ale już do końca sezonu…


