Początkiem kwietnia odbył się po raz 16. PKO Półmaraton Rzeszowski. W tym roku wystartowały także osoby z niepełnosprawnościami.
Trasa liczyła 21 km i była podzielona na 4 odcinki: 5 km, 5 km, 5 km, 6 km. W imprezie startowały osoby w różnym wieku i o różnym stopniu sprawności.
– W tym półmaratonie bierze udział po raz pierwszy prawie 3 tysiące osób, bo uczestniczą w nim dzieci od przedszkola, aż do nastolatków i młodzież. W tym półmaratonie po raz pierwszy historycznie biorą udział osoby z niepełnosprawnościami. Krystyna Stachowska Wiceprezydent Rzeszowa
Nowością tegorocznej edycji Półmaratonu Rzeszowskiego jest konkurencja paraatletyczna – bieg z ramą (frame running). – To urządzenie osadzone na kołach ze specjalną podpórką, dzięki któremu osoby, które na co dzień mają problemy z poruszaniem się, mogą biegać – wyjaśnia Elżbieta Chmiel, prezes Uczniowskiego Klubu Sportowego „Szóstka”.
To pierwszy bieg rzeszowskich „frame runnerów” na tak dużym dystansie. Paraatletyczna strona biegu wpisuje się w akcję PKO „Biegnę dla…”, w której fundacja banku pomaga dzieciom z niepełnosprawnościami. W tym roku wspiera Gabrysia, 10-latka z zespołem Downa oraz rozległymi schorzeniami narządowymi.
W tegorocznym biegu wystartowało ok. 1700 półmaratończyków. Nie zabrakło również najmłodszych. W wydarzeniu startowało 10 grup dzieci.
-Mnóstwo dzieci było na starcie, a najwięcej w tej grupie przedszkolaków. To na pewno bardzo cieszy, widząc te dzieci na starcie jakże walecznie nastawione do biegu to naprawdę bardzo miły widok – komentowała Matylda Kowal z Run Rzeszów.
W biegu najlepsi okazali się Kamil Walczyk, Adrian Przybyła oraz Patryk Pawłowski, którzy zakończyli bieg po nieco ponad godzinie.
fot. runrzeszow.pl/Kacper Porada



