Pierwszy weekend listopada 2021 roku jest już za nami. W dobrej atmosferze, ładnej pogodzie na zewnątrz oraz dobrej organizacji Stowarzyszenie Integracyjne Eurobeskidy przeprowadziło Ogólnopolski Event Tenisa Stołowego Osób Niepełnosprawnych.
Turniej rozpoczął się w sobotnie przedpołudnie. Przybyłych na ziemie żywiecką zawodników przywitał gospodarz wydarzenia, prezes Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy Stanisław Handerek oraz Poseł na Sejm RP Przemysław Drabek – Witam serdecznie na bardzo gościnnej ziemi podbeskidzkiej, w górach. Cieszę się, że możemy się po raz kolejny spotkać. Życzę wam rywalizacji fairplay i doskonałych wyników oraz tego co jest ważne, czyli ciekawych spotkań i sportowego świętowania– mówił poseł.
Przy stołach do gry stanęło 52 uczestników niepełnosprawnych, a z nimi 13 opiekunów i 15 osób obsługi technicznej. Byli w różnym wieku, ale z jednakowym zapałem podejmowali rywalizację, a pokonując indywidualne ograniczenia dowodzili, że nie ma barier nie do pokonania. – Tenis stołowy jest doskonałym narzędziem wychowywania młodych ludzi, uczy zawodników umiejętności strategicznych i pewności siebie, które można przekładać na życie prywatne i zawodowe. Gra jest okazją, by nauczyć się poznawać nowych ludzi, otwierać na innych. Takie doświadczenia dają z czasem ogromną satysfakcję i wnoszą dużą wartość we własne życie – mówił jeden z zawodników.
W pierwszym dniu turnieju tradycyjnie rozegrano pojedynki drużynowe. 11 zespołów z całej Polski rozstawiono w 4 grupach. Pierwsza drużyna gospodarzy zagrała w Grupie B z zespołem IKS Start Kraków oraz IKS AWF Warszawa. Tutaj Eurobeskidom Łodygowice 1 wykazali wyższość w grze i wygrali swoje pojedynki 3:0. Dużo emocji towarzyszyło rywalizacji starych polskich miast. Emocje sięgały zenitu. Ostatecznie pierwsze miejsce w grupie zajął zespół z Krakowa wygrywając 3:2.
Ambicja, nastawienie, chęć wygrywania, towarzyszyła zawodnikom na każdym stole. Niepozorna, małą piłeczka, wobec której zawodnicy mają swoje własne intencje, powodowała u jednych bóle głowy, z powodu porażki. Dla innych była łaskawsza dostarczając im cenne emocje i to, o co walczą wszyscy – laur zwycięstwa i uśmiech na twarzy. Zadowolona po zakończeniu rywalizacji w grupie z pewnością była drużyna z Warszawy i Skierniewic, które kolejno z grupy A i C wyszły będąc w czołówce.
Druga ekipa gospodarzy spotkała się z drużynami z Górnego i Dolnego Śląska. To były emocje. W rywalizacji ze Startem Wrocław spotkali się przy stole starzy dobrzy znajomi. Waldemar Krzemiński mający już mnóstwo osiągnięć w sporcie zagrał ze Sławomirem Brak – wielokrotnym Mistrzem Polski. Takie spotkanie wyzwalają adrenalinę, dodatkowe motywacje, przykuwają uwagę. I tutaj było na co popatrzeć. Krzemiński stawiał opór. Wygrał pierwszą partię do 9. Uległ w dwóch kolejnych, ale nie poddał się. I znów oglądaliśmy dreszczowiec. Do połowy ostatniego seta, gdzie zawodnik Łodygowic uciekł i nie dał się dogonić. Pozwoliło to wyjść ekipie z pierwszego miejsca do gry o najwyższe trofea.
Po wyjściu z gier grupowych gry ułożyły się dobrze dla gospodarzy. Do półfinału doszedł pierwszy i drugi zespół Stowarzyszenia Integracyjnego Eurobeskidy. Tutaj jednak trafili na bardzo mocny opór ze strony drużyn ze Skierniewic i Warszawy.
Pierwsze wrażenie bywa często bardzo mylące. Teza ta udowadnia się sama bardzo często u ludzi. I tak oto w finale rozgrywek drużynowych spotkały się drużyny Skierniewic i Warszawy. Dodajmy, że w meczu zawodników stojących wśród gospodarzy zagrał tenisista na wózku. Kolejna stara, motywująca teza działa, tylko trzeba w to uwierzyć. Krótko mówiąc: nigdy się nie poddawaj. Mariusz Olczak poradził sobie bez większych problemów z Wojtkiem Wlazło. Grający stylem defensywnym tenisista ze Skierniewic robił co mógł. Jego skuteczność i gra z zespołem w finale pokazuje, że można być konsekwentnym i wygrywać.
Ostatecznie pierwsze miejsce w rozgrywkach drużynowych zajął zespół IKS AWF Warszawa. Drugie miejsce obstawiła grupa ze Skierniewic, natomiast na trzeciej pozycji uplasowała się pierwsza drużyna gospodarzy.
I choć emocji sportowych było tego dnia wiele, to rozgrywki nie były jedyną atrakcją, na którą mogli liczyć zawodnicy. Wieczorem w Dworku Góralskim w Łodygowicach na sportowców czekała kolacja przy góralskiej muzyce, podczas której mogli nabrać sił przed pojedynkami indywidualnymi.
Niedziela 7 listopada przywitała gości Łodygowic z lekkim chłodem, ale słonecznie. Zawodnicy po śniadaniu będąc gotowi do rywalizacji indywidualnej przyjechali na miejsce rozgrywek. Zawodnikom ponownie towarzyszyła dobra motywacja przy stole. Każdy chciał zagrać najlepiej, jak potrafi. Najbardziej ekspresyjny zawodnik – Adam Dyjor, grający na co dzień w Lublinie bardzo emocjonalnie przeżywał każdy punkt i mecz, jaki udało mu się wygrać. Zresztą rywalizacje zakończył w kategorii mężczyzn grupa VI-VIII na pierwszym miejscu podium – Finałowy mecz był ciężki. W Lublinie gramy na gładkim, więc gra na czopa była dla mnie totalną egzotyką. Sprawia mi to trud, ale mimo tego podoba mi się to, że mogę zmierzyć się z lepszymi i mam szansę podnosić swoje kwalifikacje – mówił zawodnik KTS Optima Lublin. W tej samej kategorii na drugim miejscu uplasował się Sławomir Brak z Eurobeskidów, natomiast trzecie miejsce zdobył zawodnik Startu Wrocław Waldemar Krzemiński. Tuż za podium znalazł się tenisista gospodarzy Tomasz Mojżysz.
Dobrą dyspozycję do gry z soboty utrzymali goście z Warszawy. W niedzielę Mariusz Olczak i Krystian Spilaszek z IKS Start Warszawa grali doskonale. Pierwszy z nich otrzymał nagrodę specjalną fair-play. Natomiast jego kolega z klubu mógł się cieszyć drugą pozycją wśród mężczyzn w grupie IX-X. Lepszy od niego był tylko Dariusz Ścigany z Katowic. Podium dopełnił w tej grupie zawodnik ze Stowarzyszenia Eurobeskidy, który wywalczył trzecie miejsce.
W świetnym stylu zaprezentował się Marek Szafraniec ze Startu Katowice. W kategorii panów na wózkach zdobył pierwsze miejsce. Drugi był Danil Ustinov. O trzecie miejsce toczyła się bardzo wyrównana walka pomiędzy tenisistami ze Startu Skierniewice Sławomirem Przybyszem oraz Michałem Czułek. Z niewielką przewagą w końcówce gry zatriumfował pierwszy z zawodników. Marianna Szychowska z IKS AWF Warszawa w kategorii kobiety na wózkach otrzymała wyróżnienie.
W grupie integracyjnej na pierwszej pozycji znalazł się zawodnik Startu Katowice Dariusz Ścigany. Za nim na podium uplasowali się kolejno Patryk Gatner i Franciszek Kuczmarz.
Wśród pań w kategorii OPEN najlepiej wypadła tenisistka gospodarzy Wioletta Kimla – Dla mnie był to stresujący mecz, bo nie najlepiej się dziś czułam. Udało się wygrać i to mnie cieszy. Teraz czas na przygotowania do drugiego Grand Prix w Krakowie – komentowała zwyciężczyni. – Dla mnie był to trudny mecz. Widać, że Wiola ma formę. Grało mi się trudno zwłaszcza na czopa – przyznała Krystyna Górecka, zdobywczyni drugiego miejsca. Trzecie miejsce wśród pań wywalczyła Katarzyna Kowalik z Lublina.
Tradycyjnie Organizator turnieju – Stowarzyszenie Integracyjne Eurobeskidy nagrodził nie tylko pierwszą trójkę zwycięzców, ale w poszczególnych kategoriach zawodnicy byli nagradzani nawet do ósmego miejsca. Oprócz nagród najlepsi otrzymali dyplomy, które wręczali im zaproszeni goście. –w osobach wicestarosty żywieckiego Stanisława Kucharczyka oraz dyrektora PGE Energia Odnawialna Oddział Porąbka Żar Jakuba Klisia.
Wydarzenie dofinansowano ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki ze środków Funduszu Solidarnościowego oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Sponsorami wydarzenia byli PGE Energia Odnawialna, Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, ZPM Hańderek, Brandy’s design, AQUA S.A., Stacja Paliw Mixpol oraz Agencja Ochrony Kowalczyk.