Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh15485/aktywnirazem.eurobeskidy.org.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Magdalena Kostka – siłaczka z hartem ducha

Magdalena Kostka kilkanaście lat borykała się z dysfunkcją stóp (stopy końsko-szpotawe). Silna nie tylko fizycznie, ale psychicznie- waleczna i niesamowicie wytrwała nie dała za wygraną.

-Niepełnosprawność pomogła mi odkryć siebie. Nie było to łatwe, ale taką się urodziłam i taką trzeba żyć. Od zawsze ciągnęło mnie do sportu. W latach młodości kochałam gimnastykę. Zawsze jak olimpiada leciała w telewizji to ją oglądałam. Te wyczyny  gimnastyczek. Niestety nie było mi dane trenować gimnastyki, ale cały czas coś próbowałam. Moja przygoda z siłownią zaczęła się 6 lat temu na Politechnice Śląskiej. Tam nauczyciel WF-u zauważył moje zaangażowanie. Zalecił mi, abym dołączyła do którejś sekcji sportowej. Wybrałam ciężary. Początki nie były najgorsze. Trafiłam do sekcji trójboistów, gdzie byli sami wysportowani chłopcy. Więc z początku trenowałam sobie w kącie. Chłopcy pomogli mi stawiać pierwsze kroki – układali treningi, opiekowali się mną.

Wielu uważa, że podnoszenie ciężarów to jednak domena mężczyzn…

-Czasy się zmieniają teraz kobiety mogą uprawiać wiele dyscyplin nie tylko sportowych, ale i zawodowych. Jasnym jest że to męski sport, ale kobiety się w nim doskonale odnajdują. Każdej kobiecie polecam ciężary. To dobry sposób na ukształtowanie pięknej sylwetki.

Tytuł wicemistrzyni Polski w podnoszeniu ciężarów uzyskała w 2017 roku w Chorzowie. W kwietniu tego roku na Pucharze Świata na Węgrzech wywalczyła drugie miejsce, jak sama mówi to z niego jest najbardziej dumna.

-To moje największe osiągnięcie sportowe. Oprócz tego w sukcesy owocował okres juniorski. Wygrywałam każde zawody, byłam najlepsza w swojej kategorii.

Sport kochała Pani od zawsze?

-Sport był w moim sercu od zawsze. Myślę, że gdyby nie ciężary to pewnie uprawiałabym co innego. Swoje treningi zaczęłam stosunkowo późno, a ciężary mają właśnie tą zaletę, że można zacząć w każdym wieku i osiągać sukcesy. Nawet osoby starsze mogą startować w kategorii weteranów, kto wie może i w seniorach się ktoś sprawdzi.

Kto jest dla Pani inspiracją?
– Trudne pytanie. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Zawsze podpatruje wszystkich zawodników i łącze ich najlepsze cechy.

Sport to nie obowiązek, ale przyjemność

-Treningi odbywają się nawet po pięć razy w tygodniu. To już jest taki styl życia, to jest hobby. Idę na siłownię, bo to lubię. Dla mnie to nie jest coś co muszę robić z przymusu, dla mnie jest to po prostu drugie życie. Po pracy idę się odprężyć na siłownię, mam tam swoje grono znajomych i tam się relaksuje.

Jak sama podkreśla ciężary to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy chcą widzieć konkretne rezultaty

-Największą korzyścią z uprawiania sportu jest to że każdego dnia widzimy postępy, to jak spełniają się zamierzone cele, to że czas poświęcony na treningi nie idzie na marne. Ciężary to akurat taki miły sport, że można sobie pozwolić na wiele. Nie jest to sport sylwetkowy gdzie trzeba trzymać rygorystycznie dietę, żeby dobrze wyglądać.

Swoją przyszłość wiąże z igrzyskami

-Jak każdy sportowiec marzę o olimpiadzie. Dopiero zaczynam karierę międzynarodową. Na przyszły rok niestety nie załapię się na występ w Tokio, ale mam nadzieje, że kolejne cztery lata intensywnych treningów i przygotowań otworzą mi drzwi na następną olimpiadę.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dostępność cyfrowa

Dostosuj preferencje użytkowania:

Wesprzyj nas

Jakiś tekst wsparcie....